Żywe trupy stały się już częścią popkultury i z USA dotarły również do Europy. Z okazji nadchodzącej premiery hiszpańskiego "[Rec] 3: Geneza", który pojawi się w polskich kinach już 20 kwietnia, przyjrzyjmy się innym europejskim produkcjom z zombiakami w roli głównej.
W domu zombie (Dead Set) - Wielka Brytania 2008
Ciekawa miniprodukcja rodem z Wysp Brytyjskich. Głównymi bohaterami są uczestnicy reality show typu "Big Brother", którzy nie są świadomi tego, że Wielką Brytanię opanowały zombie. Gdy bohaterowie dowiadują się, że stali się uczestnikami gry o własne przetrwanie, rozpoczyna się dramatyczna walka.Trzeba przyznać, że całość bardzo fajnie wykorzystuje motyw klaustrofobicznych pomieszczeń narzuconych przez reality show ze znanymi chwytami horrorowymi.
La Horde - Francja 2009
Francuzi postawili na mocny survival horror, gdzie policjanci muszą zjednoczyć się ze złoczyńcami by przetrwać atak zombie. Cała akcja zaś rozgrywa się w opuszczonym budynku, który służył za kryjówkę bandytów.Jest krwiście, jest emocjonująco i jest... typowo. Film czerpie ze wszystkich znanych nam motywów z filmów z zombiakami w roli głównej, zaś element połączenia wspólnie sił dwóch grup (policjanci i bandyci), które siebie nawzajem zwalczają, nakręca całą fabułę.
Zombie SS (Dead Snow) - Norwegia 2009
Obraz z Norwegii jest już kultowy wśród miłośników "zombie movies". Fabuła nie jest tutaj najważniejszym czynnikiem - grupka studentów znajduje przeklęte złoto oddziału SS, które przywołuje nazistów jako zombie.Najważniejsze w tym filmie to czarny humor, który wręcz wylewa się (tak jak i krew) strumieniami z ekranu. Do tego wszystko należy dodać świetne plenery i pomysłowość twórców w mordowaniu bohaterów.
Rammbock - Niemcy 2010
Z kolei tutaj mamy do czynienia z produkcją niemiecką, która przez dystrybutora była reklamowana jako "prawdziwa zombie love story". A wszystko to za sprawą ciekawego spojrzenia na nieco wyeksploatowany gatunek. Widać, że twórcy nie mieli pieniędzy na film, więc postanowili zbudować świetny klimat i postawili na kreatywność, a nie rozwałkę. Warto się filmowi przyjrzeć bliżej. Tym bardziej, że całość trwa zaledwie ponad 60 min.
Granica wytrzymałości - Polska 2012
Polacy nie gęsi, swoje zombie mają! Póki co tylko amatorskie, ale warto dać naszym rodzimym twórcom szansę. Jednym z nich jest Paweł Palenica, młody i zdolny reżyser, który mając zaledwie 19 lat zrealizował krótkometrażowy "Łowca Zombie", gdzie świetnie operował budowaniem napięcia i montażem.
Teraz zaś stworzył kolejną produkcję zatytułowaną "Granica wytrzymałości", która póki co wędruje po festiwalach, jednak również można ją obejrzeć legalnie w sieci. Dajcie chłopakowi scenariusz i dobrych aktorów, a jestem pewien, że doczekamy się dobrej polskiej produkcji o zombie.
***
Na zakończenie przed premierą polecamy obejrzeć zwiastuny trylogii "[Rec]":
Jędrek Bukowski

